RSS
poniedziałek, 19 grudnia 2016

Wiele osób mówi, że dzieją się przełomowe sprawy dla naszego kraju, że weekend powinnam spędzić na protestach, że powinnam śpiwór ze strychu ściągnąć…

A ja coraz bardziej się odcinam, coraz rzadziej telewizor włączam, coraz mniej mnie to wszystko kręci.

Myślę sobie, że nie tędy droga. Wiadomo, że mnie krew zalewa, kiedy widzę co PIS wyprawia z naszym krajem. Chciałabym zmiany, ale szanuję demokratyczny wybór większości społeczeństwa. Nic nie wskazuje na to, że PIS stracił poparcie wyborców. Jeśli by tak było, a trwałby przy władzy- wyszłabym na ulicę. Teraz nie wyjdę, bo co ma to pokazać? Mogę protestować przeciwko konkretnym działaniom, mogę okazywać niezadowolenie z ograniczenia wolności mediów, zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej itd., ale nie wyjdę na barykady po to, aby obalić demokratycznie wybrany rząd.

Nie lubię agresji, ona niczego dobrego nikomu nie przynosi. Zmiany wprowadzone na siłę nie są zwycięstwem. Dotyczy to zarówno rządzących, jak i opozycji. Mamy 3 lata na pracę u podstaw. Może uda się wcześniej zmienić postawę naszego społeczeństwa. Jeśli spadnie poparcie- PIS  nie będzie tak butny. Może przesilenie nastąpi przed wyborami i uda się zatrzymać ten marsz po równi pochyłej? Mamy 3 lata na budowę ugrupowania, które będzie mogło zagrozić obecnej władzy. Merytoryczne, nie populistyczne.  Obalenie PIS-u w tym momencie nic nie da. W tej chwili metody po jednej i drugiej stronie są identyczne. Nie ma nikogo, kto mógłby przejąć stery w państwie, nie ma nadziei na lepsze jutro. Jest chaos. Jest mi przykro.

09:16, brommbie
Link Komentarze (10) »
niedziela, 18 grudnia 2016

Wczoraj ktoś powiedział, że moje pierogi z kapustą i grzybami są niczym Bursztynowa Komnata :)) Nie wpadałbym na takie porównanie, ale baaardzo mi się spodobało. Do tego stopnia, że musiałam się z Wami tym podzielić.

Dzisiaj kucharzenia świątecznego ciąg dalszy: paszteciki z przepisu Paciuchy. Zaraz idę zagniatać ciasto, więc to nie będzie długi wpis.

W polityce coraz większa degrengolada. Chyba napiszę o tym osobny wpis, bo mam pewne przemyślenia.

Święta za pasem. Nie mam co zrobić z Glusiem między 27 a 29 grudnia. Jakieś pomysły?

Tymczasem....

13:30, brommbie
Link Komentarze (3) »