RSS
piątek, 23 października 2015

Wczoraj zrezygnowałam z kolejnej oferty pracy. Ktoś powie, że nie powinnam, ktoś zapyta "dlaczego".

Nie jest to dla mnie łatwe. Boję się, że przyjdzie moment, że będę żałowała, że nie wzięłam tego, co było. Póki co jednak, pozostaje mi robienie zestawienia plusów i minusów. Jeśli minusy przeważają-mówię "nie".

Do firmy, w której byłam wczoraj, jechałam autem ponad godzinę, a nie był to szczyt komunikacyjny. Drugim wielkim minusem był poziom wynagrodzenia. Te dwie kwestie były kluczowe. Po zapłaceniu benzyny, opłaceniu kogoś, kto odbierałby Glusia ze szkoły zostałoby mi na przysłowiowe waciki.

Firma była malutka ( osób), atmosfera chyba ok, szef też. Zadania na proponowanym stanowisku nie powalały, ale nie były też najgorsze. Jeszcze się z nimi nie skontaktowałam. Nawet mi trochę głupio odmówić, ale cóż- sami mówili, że nastały czasy rynku pracownika.

Ciągle liczę na to, że znajdę coś fajnego. Nie muszę zarabiać dużo, ale niech chociaż będzie blisko domu. Nie mogę rezygnować ze wszystkiego.

Cieszę się, że Andrzej nie naciska. Że mamy za co żyć, że mogę jeszcze pogrymasić. To naprawdę daje poczucie bezpieczeństwa.

Poza pracą radzę sobie raz lepiej, raz gorzej. Staram się nie skupiać na własnych problemach, bo wtedy zaczynam wariować. Jest teraz dobry moment na to, aby pomyśleć o sprawach, na które wcześniej nie miałam czasu. Wczoraj spotkałam się z Agatą, dzisiaj pogadałam z Karoliną i mam zamiar trochę jej pomóc. Tyle razy doświadczałam dobra ze strony otaczającego mnie świata. Ciągle mam dług do spłacenia.

Takie długi dają satysfakcję i pobudzają do działania. Dobro wraca, ciągle w to wierzę.

Żyjemy na takim dziwnym świecie. Świecie niezrozumienia, nienawiści, egoizmu. A jednak, kiedy spojrzymy trochę uważniej, odkrywamy wysepki piękna i radości. Nie wiem dlaczego tak wielu z nas jest niezadowolonych z tego, co daje im los. Dlaczego jesteśmy nietolerancyjni, agresywni, nieszczęśliwi.Co z nami jest nie tak? Gdzie pogrzebany ten pies?

Walczę o swoje małe szczęścia, walczę o szczęścia bliskich mi osób. Uśmiecham się do obcych i staram się nie być obojętna. Mam nadzieję, że to choć trochę zmienia świat. Może jestem naiwna, może...

Najbardziej cieszy mnie świadomość tego, że wiem kim jestem. Że znam swoje mocne strony i swoje słabości. Niczego w życiu nie żałuję. Nie chciałabym też być kimś innym, żyć inaczej.

Staram się pokonywać własne ograniczenia, staram się iść do przodu, choć idzie mi to czasem opornie. Wiem, że nie jestem doskonała i dużo jeszcze pracy przede mną. Może jestem przewidywalna, może nie jestem zbyt ciekawa, może moje życie jest nawet nudne, ale jest moje i to tylko się liczy. Ktoś dał mi szansę na to, aby przeżyć po swojemu kilkadziesiąt lat. Przecież to super prezent.

11:00, brommbie
Link Komentarze (7) »
środa, 14 października 2015

Dlaczego ja muszę ciągle dostawać po dupie??!! No niech mi ktoś wytłumaczy!!

09:30, brommbie
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2