RSS
poniedziałek, 14 października 2013

"Byłam, zobaczyłam, czuję niedosyt." Tak by można było podsumować ostatni weekend.

Lokalizacja hotelu w samym centrum daje spore możliwości. Swoją drogą, czy to nie paradoks, że parking przy hotelu kosztuje więcej niż pokój?

Ponieważ A. wieczorami miał koncerty, musiałam ten czas zagospodarować sobie sama. W Warszawie trwa festiwal filmowy, więc nie byłabym sobą, gdybym czegoś nie zobaczyła. Niestety na piątkowe seanse bilety były wyprzedane (został tylko film japoński ale jakoś mnie opis nie przekonał), więc wybrałam się na "Chce się żyć". Recenzje były entuzjastyczne i w sumie film mi się podobał, chociaż był przewidywalny, a ja jednak preferuję obrazy, które mnie czymś zaskakują. Jedno trzeba przyznać: Dawid Ogrodnik, aktor odgrywający rolę chorego Mateusza dał popis mistrzowskiej gry aktorskiej. Chętnie zobaczę go w innych rolach, aby mieć porównanie.

W sobotę wybraliśmy się z A. na turecki film "Chłód. Wiedziałam, że się nie zawiodę. Ciekawe, czy kiedykolwiek wejdzie do normalnej dystrybucji. Film przejmujący, wspaniale ukazujący ludzkie dramaty i specyfikę kraju, w którym rozgrywa się akcja. Piękne obrazy Turcji zasypanej śniegiem, wspaniali aktorzy. Jednym słowem: rewalacja!

Oprócz wizyt w kinach czas upływał mi na chodzeniu po mieście. Mialam nawet ambitny plan zrobienia zakupów ciuchowych, ale plan nie wypalił, bo w Warszawie nie znalazłam nic poza naszymi lokalnymi sieciówkami. Na wieszakach szmaty, wszędzie to samo. Nie znalazłam nic dla siebie. Chyba na starość robię się bardziej wybredna. Garderoby nie odświeżyłam, ale za to udało mi się zadowolić podniebienie. Żywiliśmy się "na mieście" i było to żywienie całkiem udane.

Wyśmienite jedzenie w Bombaj Masala, meksykańskie smaki w The Mexican, śniadanko w Baquette i turecki kebab w budce na Pl. Defilad. Wróciłam cięższa o parę kilo, ale co tam- raz się żyje!

Kulminacja sobotniego wieczoru to spotkanie z Sokramką i Bezcielesną w Śnie Pszczoły, gdzie raczyłam się chrzczoną whiskey z colą, co jednak nie było w stanie popsuć mi humoru. Nigdy wcześniej się nie spotkałyśmy, każda z nas jest inna, a jednak miałyśmy sobie tyle do powiedzenia, że całej nocy byłoby mało.

Stwierdziłam, że częściej trzeba wybywać z domu. Taki weekend bez dzieci daje zastrzyk pozytywnej energii. Inne miejsca, inni ludzie. Coś nowego. To lubię :))

 

 

11:56, brommbie
Link Komentarze (8) »
czwartek, 10 października 2013

Od niefortunnej wypowiedzi biskupa Michalika w mediach zawrzało. Wszędzie komentarze dotyczące księży pedofilów. Sama się cieszę, że temat wreszcie nie jest bagatelizowany i zamiatany pod dywan. Zmieniamy się jako społeczeństwo, coś drgnęło w Kościele.

Jednak oburza mnie fakt, iż temat pedofilii w Kościele stał się sztandarowym tematem żartów. Satyryczne rysunki, żartobliwe wypowiedzi dziennikarzy. Dzisiaj rano w Radiu Zet aż gęsto było do aluzji dotyczących działalności polskich księży.

I to mnie jakoś wcale nie bawi. Pedofilia to temat poważny. Ofiarom księży pedofilów z pewnością nie jest do śmiechu. Kpiny i satyra jest tu, moim zdaniem, nie na miejscu i świadczy o znieczulicy i braku empatii.

W Kościele katolickim dzieje się źle i cieszy mnie fakt, że przyszedł papież, który nie boi się reform. Jednak pamiętać należy,że nie można wszystkich wrzucać do jednego worka, nie wszyscy księża wykorzystują seksualnie dzieci. Kościół to wspólnota wielu ludzi. Potępiając jednych trzeba uważać, aby nie krzywdzić tych, którzy nic złego nie zrobili. Myślę, że zbyt często mamy tendencję do uogólnień, myślenia  "my" w opozycji do "oni". Nie sięgamy głębiej, szukamy prostych odpowiedzi na trudne pytania.

Czasem warto się na chwilę zatrzymać...

 

08:51, brommbie
Link Komentarze (8) »
 
1 , 2