RSS
wtorek, 31 lipca 2012

Jeśli ktoś myślał, że od czterech tygodni jestem na urlopie, to się mylił. :)

To już drugi pracujący wtorek. Wspomnienia z urlopu zdążyły się zatrzeć. Może jeszcze wrócę do tematu wakacji, ale nie dziś. Cudów nie było i pogoda nie dopisała. Na szczęście dzisiaj tzw. rzutem na taśmę, zarezerwowaliśmy tydzień na Kos we wrześniu. Może choć ten tydzień będzie czasem wygrzewania się na słońcu i morskich kąpieli. Finansowo ciągle jesteśmy pod kreską, więc ten wyjazd to głupota, ale raz się żyje, no nie?

Wpadłam tu dziś na chwilę, bo chciałam zapisać ostatnie teksty Glusia, które mnie naprawdę urzekły:

wczoraj byliśmy na placu zabaw i była tam też taka mała ruda dziewczynka, na oko lat 4-5. Bawiła się ładnie z Glusiem. W pewnym momencie Natasza przybiegła do mnie z uśmiechem od ucha do ucha i błagalnym spojrzeniem. Pytam: o co chodzi? -Mamusiu, kupisz mi taką dziecinkę?-odpowiedział Gluś. A co będziesz robić, jak Ci kupię? Będę ją kochać...

Drugi hit to pytanie Nataszy, czy jak nasz kotek się popsuje, to kupię jej pieska... Wszystko można kupić. Już nawet taki mały stwór to wie ;) Masakra.

A teraz Was opuszczę i pójdę stać przed szafą z ciuchami, pogrążając się w odwiecznym "nie mam co na siebie włożyć". Do następnego razu! 

PS. Czy ktoś z Was kupował ekologiczne żarcie przez internet?  

22:05, brommbie
Link Komentarze (9) »
sobota, 07 lipca 2012

Trzy, dwa, jeden, zeeeeeeeeeeeeroo!!! Urlop rozpoczęty!

 

Ruda, dzięki za lektury! Mam nadzieję, że będę mogła poleżeć na piachu z książką w ręku.

Do zobaczenia wkrótce!

 

PS. Kusi mnie, aby zabrać laptopa, ale się oprę tej pokusie. Urlop to urlop, no nie?

21:23, brommbie
Link Komentarze (14) »
 
1 , 2