RSS
czwartek, 28 czerwca 2012

Dlaczego piszę bloga? Dlaczego lubię podczytywać innych?

To trudne pytanie, ale sądzę, że wynika to przede wszystkim z mojej otwartości na świat i ludzi. Lubię słuchać innych, lubię konfrontować własne przemyślenia z różnymi poglądami. Wreszcie-pisanie zapewnia mi możliwość wygadania się przed drugą osobą, a to chyba pełni też jakąś funkcję terapeutyczną.

Zauważyliście, że na internetowych czatach, komentarzach pod artykułami jest mnóstwo negatywnych emocji? Ludzie w internecie pozostają anonimowi, więc wychodzą na wierzch ich kompleksy, ich niezadowolenie z własnego życia itp. Próbują to sobie zrekompensować   obrażając innych, wylewając fale żółci, tocząc otwarte lub podjazdowe wojny.

Na blogach jest inaczej, choć to przecież też wirtualna rzeczywistość. Zastanawiam się dlaczego. Może powodem jest to, że wchodząc na czyjś blog, przekraczamy pewną barierę intymności? Zostajemy zaproszeni do czyjejś prywatności, a jest to już samo w sobie wyróżnieniem.

Czytając bloga poznajemy smutki i radości jego twórcy, docieramy do najgłębszych przemyśleń, czasem sekretów. Chcąc nie chcąc zbliżamy się do drugiego człowieka.

Sądząc po statystykach, na mojego bloga też wpada spora grupa ludzi. Jedni na chwilę, przez przypadek, drudzy celowo z komentarzem lub bez. Jednych znam osobiście w realnym świecie, innych znam tylko z wirtualnych nicków i mogę sobie tylko wyobrazić, jakie osoby się za nimi kryją.

Nie spotkałam się do tej pory z żadnym negatywnym komentarzem. Sądzę, że jeśli ktoś zabłądzi tu przypadkiem i nie odbiera na tych samych falach, wychodzi stąd po prostu, tak samo cicho, jak się pojawił, nie zostawiając po sobie widocznego śladu.

Niestety wiem, że mój blog jest czytany również przez osoby, które nie zaglądają tu z  sympatii. Uważają one, że samo pisanie bloga jest chore i nie wnosi nic pozytywnego. Komentują krytycznie moje wpisy w świecie rzeczywistym.

Mimo tego negatywnego nastawienia-ciągle tu są. Ciągle czuję ich oddech na plecach, szmer ich dezaprobaty co jakiś czas i do mnie dociera.

I niech mi ktoś powie:dlaczego? Co kieruje takimi ludźmi?

Naprawdę tego nie rozumiem.

09:55, brommbie
Link Komentarze (13) »
środa, 27 czerwca 2012

Chyba Mgiełka miała rację-poprawia mi się.

Boże, z tych nudów ogołacam lodówkę!

Właśnie zrobiłam sobie kogel mogel.

Czy którekolwiek z naszych dzieci zna w ogóle ten smak? Czy kiedyś nie było salmonelli?

Aż wstyd powiedzieć ile cukru dodałam...

 

PS. Od jutra będę znowu poważna. Obiecuję.

14:52, brommbie
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5