RSS
niedziela, 07 maja 2017

Już miesiąc nie rozmawiam z mamą. Nie jest mi z tym dobrze, ale paradoksalnie czuję spokój psychiczny i wcale za nią nie tęsknię. Jak bardzo można być ciemiężonym psychicznie przez najbliższych. To naprawdę smutne i zatrważające. Szacunek należy się zarówno rodzicom, jak i dzieciom. Całe życie wpajano mi, że coś powinnam, że tak należy, że się nie godzi inaczej.

A ja pytam: dlaczego?

Dlaczego moja osoba jest nic nie warta? Tylko dlatego, że mam 35 lat mniej? Czyżbym nadal nic nie wiedziała o życiu? Czyżby moje doświadczenia były mniej istotne? "Dorośniesz, to zrozumiesz...".

Nie dorosłam, a mam 42 lata? Coś mi się nie zgadza.

11:18, brommbie
Link Komentarze (10) »