RSS
piątek, 18 kwietnia 2014

We wtorek zrobili Mai rezonans. Na szczęście wynik był prawidłowy.

W środę decyzja o punkcji. Niestety musiałam być w pracy, więc nie było mnie przy samym zabiegu. Pani doktor dała jej pół godziny na decyzję. Maja się zgodziła i zaczął się koszmar. Nie mogli jej się wbić w ten kręgosłup. Dopiero piąte nakłucie przyniosło efekt. Wyniki są dobre. Wygląda na to, że Maja jest zdrowa. Tyle, że niedowład cały czas jest. Trochę mniej, ale jednak. Na razie jednak zszedł na plan dalszy, bo mamy Zespół Popunkcyjny.

MASAKRA! Ból głowy nie do wytrzymania, ból pleców i wymioty. Cały czas musi leżeć, bo każda pionizacja wzmaga objawy. Najgorsze, że czasem trzeba przejechać na wózku do toalety...

Wczoraj spędziłam z nią prawie cały dzień. Dzisiaj wstałam o 5.00, aby być u niej przed pracą. Na szczęście firma daje nam wolne już o 12.00, więc szybko wrócę do szpitala.

Lakarze orzekli, że Maja właściwie mogłaby wrócić do domu, ale decyzję pozostawiają jej. W szpitalu będzie dostawać tylko kroplówki i leki przeciwbólowe.

Póki co- decyzja, że zostaje. Ona sama nie wyobraża sobie, że mogłaby wstać z łóżka i dojechać samochodem do domu.  Więc czekamy...

W ogóle zapomniałam o Świętach. Jak ktoś ma kawałek babki na zbyciu, to wezmę ;)))

 

 

08:48, brommbie
Link Komentarze (20) »
wtorek, 15 kwietnia 2014

Zawiozłam dzisiaj Maję do szpitala.

Ma niedowład lewej strony ciała. Byłyśmy w niedzielę na SOR-rze i neurolog stwierdził, że jeśli do dzisiaj jej nie przejdzie , to przyjmą ją na oddział.

I przyjęli...

 

Trzymajcie kciuki!

 

 

13:28, brommbie
Link Komentarze (11) »
 
1 , 2