RSS
czwartek, 25 kwietnia 2013

A. usypia Glusia. Zrobiłam sobie herbatkę, wyciągnęłam nogi na sofie. Włączyłam pierwszą płytę Carli Bruni. Dawno jej nie słuchałam, bo jakoś od czasu jej wyjścia za mąż za Sarkozy'ego straciłam do niej uprzednią sympatię. Zresztą, każda kolejna płyta tak naprawdę jest powtórką tej pierwszej, a co za dużo, to każdy wie.

Lubię takie wieczory, gdy  wielki księżyc zagląda do okna i cisza rozciąga noc nad polami.

 U wszystkich sąsiadów w zasięgu mojego wzroku, włączone telewizory. Tylko u nas mrok, bo lampy włączyłam  tylko na cegłach. Co też  ludzie oglądają w tej telewizji? Przecież Anna German leci dopiero jutro ;)

Szkoda, że jeszcze zbyt zimno, aby taki wieczór spędzić na tarasie. Jeszcze trochę, jeszcze tydzień, dwa.

Czy ktoś mógłby mi kupić mały domek w Hiszpanii albo na południu Francji? Darczyńców proszę o kontakt mailowy.

PS. Nie, nie piję wina, choć są dziś ku temu co najmniej 2 okazje. Gardło mam zawalone. No dobra, wypłuczę jeszcze raz szałwią przed snem....

 

21:41, brommbie
Link Komentarze (5) »
wtorek, 23 kwietnia 2013

Przeczytałam wczoraj w GW o dziewczynie, która pisała blog Eksmisja sublokatora. Autorka opisywała w nim swoją walkę z nowotworem. Zbierała pieniądze na leczenie, odpowiadała na współczujące komentarze i maile czytelników.,

Cała historia okazała się mistyfikacją. Autorka bloga próbuje teraz zasłonić się problemami psychicznymi. Ponoć nawet jej mąż i dzieci myśleli, że jest naprawdę ciężko chora.

Przeczytałam ten artykuł i wbiło mnie w fotel. Jak można zrobić coś tak obrzydliwego!?

Nie chce mi się wierzyć, że nie było to zrobione z premedytacją. Skąd się biorą tacy ludzie?

12:42, brommbie
Link Komentarze (7) »
 
1 , 2 , 3 , 4