RSS
środa, 20 marca 2013

Wybór Franciszka na papieża skłonił mnie do refleksji. Cały świat pieje z zachwytu, bo skromny, bo miły, bo bez zadęcia, bo bez maskarady, bo pochylony nad słabymi tego świata...

I jedno mnie dziwić nie przestaje- odwykliśmy od normalności. Bo jaki jest ten Franciszek, jeśli nie normalny po prostu? Papież z krwi i kości, człowiek w ludzkim wymiarze, chrześcijanin po chrześcijańsku... Dzięki Ci Boże za normalność!

A z drugiej strony historia z mojego ogródka, gdzie przed dwoma dniami ktoś się na mnie szczerze wkurzył, bo jak ja mogę wszystkich traktować "dobrze". Przecież X nie zasługuje, bo on przecież "taki i owaki" i, że naiwna jestem, i się przekonam i będę go jak inni traktować.

I czy to naprawdę naiwność, że nie kalkuluję zanim słowo powiem, czy gest wykonam? Że staram się do wszystkich z uśmiechem i otwartym sercem? Co z tego, że nie zawsze odpłacą tym samym? Czy bilans musi wyjść na zero?

Poprosiłam dzisiaj koleżankę, aby podrzuciła mnie po drodze do serwisu po samochód zastępczy. Odmówiła. Bez powodu. Bo ani nie była umówiona, ani się nie spieszyła, ani to daleko. Nawet zmyślonego powodu nie podała. Asertywna i już. Jeszcze skomentowała, że A. przecież może przyjechać po mnie do Poznania i do salonu mnie podrzucić. Pewnie że może. Mogę nawet sama-autobusem. I pewnie tak zrobię nawet. Tylko jakoś tak żal... 

 

 

21:36, brommbie
Link Komentarze (13) »
wtorek, 19 marca 2013

Imieniny Józefa.... bez Józefa....

:(((

21:27, brommbie
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3