RSS
niedziela, 30 listopada 2014

Gluś skończył wczoraj 5 lat. Były prezenty, życzenia i goście. Tort ze świeczkami i Dzwoneczkiem. Była miła urodzinowa kawa w gronie najbliższych. Spotkanie krótkie, bo Gluś chory, a może nawet dobrze, że nie dłuższe, bo jedna z Babć dała niezły popis... Gdyby była dłużej, niewiadomo co by się wydarzyło. A tak, Gluś zadowolony, goście w dobrych humorach do domu się rozpierzchli.

Sto lat, kochany Glusiu! Niech Cię troski omijają, a duch się hartuje. Bądź sobą i pamiętaj o innych!

Kocham Cię baaaaaaaaardzo :))

Po Glusiowym przyjęciu był czas na winko i kolejny seans filmowy. Tym razem "Broken" Rufusa Norrisa. To moje pierwsze spotkanie z tym reżyserem i muszę przyznać, że to miłe odkrycie. Nie dziwota, że film był nominowany do Europejskiej Nagrody Filmowej. Będę czekać na więcej.

Dzisiaj Andrzejkowe imieniny. Trochę żałuję, że nie mieliśmy okazji wyjść i się zabawić. Znajoma nawet nam proponowała jakieś Andrzejki wyjazdowe, ale jakoś się to rozmyło.

Ostatnio cześciej bywamy na imprezowym odludziu, niż w centrum zabaw i spotkań towarzyskich. Klimat nie sprzyja, lata nie te... Sama nie wiem... Na Sylwestra też planów brak. A potańczyłabym :))

Siedzimy więc w domu, palimy w kominku, mało się odzywamy. Gdyby nie Gluś, to byłoby jak w Domu Emeryta.

Dzisiaj zawiesiłam u Glusia kalendarz adwentowy. Niech chociaż ona ma trochę radości z czekania na kolejną niespodziankę ukrytą w maleńkim woreczku.

Święta zapowiadają się smutno. A. nalega, żebyśmy gdzieś wyjechali, ale to przecież zupełnie nie w moim stylu...

Góry? Morze? Jakaś chata za wsią? A kto mi tam zaśpiewa ukochaną kolędę Taty?

21:29, brommbie
Link Komentarze (8) »
sobota, 29 listopada 2014

Wreszcie obejrzeliśmy "Idę". Nie wiem skąd ten zachwyt. Ani scenariusz, ani reżyseria, ani nawet gra tytułowej "Idy". Jedynie Kulesza coś tam próbowała zagrać, ale czy to wystarczy, aby film okrzyknąć arcydziełem?

Nie rozumiem...

12:54, brommbie
Link Komentarze (8) »
 
1 , 2 , 3 , 4