RSS
poniedziałek, 16 stycznia 2017

Niedawno odkryłam Domowe Melodie. Nie wiem, może znacie. Mi dzisiaj humor poprawia.

 

18:46, brommbie
Link Komentarze (3) »
niedziela, 15 stycznia 2017

W Czeremchowie wreszcie spadł śnieg i mróz ściął wodę na jeziorze.

Kiedy jest ciemno i spacerowicze wrócą do miasta- wtedy zaczyna się magiczny czas. Jest tak cicho, że nie trzeba mówić, aby słyszeć własne myśli. Jest jasno, choć latarka została w domu. Kaczki na jeziorze zdają się być nie z tego świata. Jak cienie, które wyszły znikąd i postanowiły tłumnie poopowiadać swoje historie księżycowi, który tak naprawdę ich nie słucha, ale przypadkiem wychylił się zza chmury.

W Czeremchowie można zobaczyć zimorodka i kosa. Pozachwycać się sikorką, która zabłądziła na podwórko w poszukiwaniu jedzenia.

W Czeremchowie buzuje ogień w kominku i pachnie pszczelim kitem rozgrzanym dla zabawy.

Kiedy jest mi smutno jadę do Czeremchowa. Zamykam oczy na chwilę, jadąc po ośnieżonej drodze. Siadam w fotelu, przytulam Kota, wypijam herbatę z miodem i cytryną. Patrzę na płatki śniegu, na trawy za oknem, na to co Tu i na to, co Tam. Myślę o tym i owym. Czasem nie myślę wcale.

Czas staje na moment i nic nie ma znaczenia.

W Czeremchowie biała cisza... trwa, choć mnie już nie widać zza zakrętu. Zamknę oczy i wrócę...

jezioro

21:07, brommbie
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2