RSS
poniedziałek, 23 stycznia 2012

Ostatnie dni to ciągły pęd. Szpital, praca, sobotnia impreza na Targach. Mam wyrzuty sumienia, bo nie mam czasu dla Glusia i widać już, że ona to odczuwa. Dzisiaj wróciłam do domu o 18.30, więc zdążyłam na kąpiel, dałam kolacje i  po chwili trzeba było ją położyć. Jutro może będzie lepiej, bo mam wolne, choć wcale nie oznacza to, że będę w domu. Ze wszystkich stron problemy. Wszystkiego nie ogarnę.

Tata ma jutro operację. Bezduszność służby zdrowia mnie powala. Powinnam poświęcić temu osobny wpis, ale nie mam siły.

Trzymajcie kciuki!

20:53, brommbie
Link Komentarze (11) »
czwartek, 19 stycznia 2012

Jak zaczynam pisać, to robi mi się jakoś tak smutno w okolicy mostka. Nie będę więc Wam na razie opowiadać o tym, co u mnie. Każdy ma swoje kłopoty, po co komu cudze?

A więc usiądźmy w kółeczku i zaśpiewajmy sobie wesołą piosenkę:

Ładne to wykonanie, prawda? Teraz możecie już wracać do siebie. U mnie cisza. Idę popłakać pod prysznicem.

20:53, brommbie
Link Komentarze (10) »
 
1 , 2 , 3