RSS
poniedziałek, 31 stycznia 2011

Zaczęły się ferie, więc mam obie córki w domu. Cieszę się, bo w domu weselej. Maja za tydzień kończy 16 lat. Nie chce mi się wierzyć, że to już. Jeszcze trochę, a będzie się pakować do swojego domu, jeszcze trochę, a może jakiś mąż, jakieś dzieci... Lata lecą.

Na razie skupiamy się na nowym etapie, jakim jest wybór liceum. Mam nadzieję, że uda jej się dostać tam, gdzie chce. Nie wiem na ile, tak naprawdę, szkoła się liczy. Wiem, są rankingi itp., jednak nie zawsze w życiu jeden etap ma wpływ na następny. Z perspektywy czasu wiem, że tak wiele może się zdarzyć. Trzeba mieć w życiu szczęście, być we właściwym czasie we właściwym miejscu, poznać takich, a nie innych ludzi. Fascynujące to, ale i stresujące zarazem.

Zawsze będę kibicowała moim córkom, cokolwiek je w życiu spotka. Mam nadzieję, że choć w niewielkim stopniu nauczę je podejmowania trafnych decyzji. Mądrość przychodzi z doświadczeniem. Oby nie musiały uczyć się na własnych błędach.

Poza tym nic nowego. Jak zwykle poniedziałkowy spadek formy. Chyba zabiorę dziewczyny i pojedziemy do babci. Czymś trzeba czas wypełniać. Mam ochotę na świeżego pączka...

11:16, brommbie
Link Komentarze (4) »
czwartek, 27 stycznia 2011

I dowiedziałam się dzisiaj, że mojemu bratu urodziła się córka. I jakoś mi tak radośnie i smutno zarazem. Ciekawe kiedy ją zobaczę? Mam nadzieję, że nie przypadkiem, w okolicach piątych urodzin. Ech!....:(

22:38, brommbie
Link Komentarze (6) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5