RSS
piątek, 19 grudnia 2014
wtorek, 16 grudnia 2014

Każdego dnia staram się sprostać oczekiwaniom innych. Staram się pracować najlepiej, jak potrafię.

Robię wszystko, aby być dobrą żoną, dobrą matką... Daję z siebie naprawdę dużo. Tak dużo, że czasem już po prostu nie mam siły na staranie się dla siebie.

W weekend usłyszałam od A., że od śmierci Taty jestem bardzo trudna we współżyciu. I nie zostało to powiedziane w chwili wzburzenia, w afekcie. To stwierdzenie przemyślane i ugruntowane. Jakbym dostała w łeb.

Coraz częściej mam wrażenie, że nie spełniam oczekiwań. Tak jakby ktoś nagle postawił poprzeczkę gdzieś, gdzie nie mam prawa dosięgnąć. Nie jestem dobrą żoną, nie jestem dobrą matką, nie jestem dobrą koleżanką, córką, ani siostrą.To kim właściwie jestem, bo sama już nie wiem?

Czy stoję, czy leżę i tak jest źle.

Niech ktoś mnie przytuli,,,

 

20:30, brommbie
Link Komentarze (13) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 198
Prosimy o pomoc dla naszej córeczki. Agnieszka i Marcin Kost