RSS
piątek, 17 kwietnia 2015

Ponieważ mój rocznik obchodzi w tym roku okrągłe, ważne urodziny, mam przyjemność uczestniczyć w fajnych urodzinowych imprezach. Dwie imprezy za mną, kilka przede mną.

Show must go on !! :)))

 

Niestety w  tej, którą chcę Wam tu pokazać nie mogłam osobiście. Urodziny zakończone zaręczynami. Bardzo żałuję. Sami zobaczcie:

 

 

 

Przyjaciele potrafią faktycznie zaskoczyć :))

08:34, brommbie
Link Komentarze (5) »
czwartek, 16 kwietnia 2015

Czas jak zawsze biegnie zbyt szybko. Musiałam spojrzeć przed chwilą na kalendarz, żeby ze zdziwieniem stwierdzić, że już czwartek.

Wczoraj rozpoczęłam sezon rowerowy. Pojechaliśmy z Glusiem na Orlika i porzucaliśmy do kosza. Gluś tak jak ja - do gimnastyki raczej nie stworzon, ale gry zespołowe - i owszem.

Mogłabym napisać, że jest super. Że wiosna, że odżywam...

Ale tak to wcale nie wygląda.

Choroba Mai nie daje o sobie zapomnieć. W tym tygodniu wszystkie badania kontrolne i kolejny kufer z lekami przywieziony  do domu.

Najgorsze jest to, że nie mogę jej pomóc...

 Dzisiaj kolejna wizyta u specjalisty, który ma rozwiązać jeden z problemów, z którym  Maja boryka się od dłuższego czasu, a który w zdecydowany sposób decyduje o komforcie życia. Trzymajcie kciuki, aby lekarz miał dobry pomysł na rozwiązanie. O dobrych lekarzy wcale nie jest tak łatwo.

Ostatnio z Luxmedu zwolnili naszą pediatrę. Właściwie nawet nie zwolnili, ale zmusili do odejścia na własną prośbę. Zarzucili jej, że zleca dzieciom za dużo badań, że jest nieekonomiczna.

To najlepszy pediatra w Poznaniu. Mogę to powiedzieć z czystym sumieniem. Aby się do niej umówić, trzeba było uciekać się do forteli, wysyłać błagalne sms-y itp. Doszło do tego, że niektóre matki nie mówiły o niej koleżankom, które mają dzieci, aby nie pogarszać sytuacji z terminami wizyt.

Pani doktor pracowała dzień i noc, często po godzinach, bo nie umiała odmówić przyjęcia małego pacjenta.

Teraz musi otworzyć prywatny gabinet, choć wcale nie miała takiego zamiaru. Dobrze, że chociaż tak to się skończyło i będzie dalej z nią kontakt. W razie "w" nie będę załować przecież pieniędzy.

Kapitalizm bywa bezwzględny. Teraz dopiero zrozumiałam dlaczego nie mogłam kupić lekarstwa dla Mai, które zapisał jej urolog. Hurtownicy sprzedają leki do Niemiec, bo tam można je sprzedać za potrójną stawkę...

Dokąd doszliśmy?...

Dobra, nie narzekam. DZISIAJ BĘDZIE DOBRY DZIEŃ. OMMMMMMMMMMMMMMMM..............

 

07:37, brommbie
Link Komentarze (9) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 210
Prosimy o pomoc dla naszej córeczki. Agnieszka i Marcin Kost