RSS
wtorek, 20 marca 2018

Świat jest przepełniony złem i agresją. Najgorsze jest to, że sami jesteśmy sobie winni.

Nie mogę zrozumieć, że ludzie nie widzą rozwiązania, które mają na wyciągnięcie ręki.

Kiedy czytam komentarze dotyczące polityków PIS, kościoła katolickiego, czy nawet tego, co mówią ludzie,  np. na temat znęcania się nad zwierzętami- ogarnia mnie potworny smutek.

Niby jestem po tej samej stronie, solidaryzuję się w poglądach na temat tego jak powinien wyglądać mój kraj, Kościół itd.. a jednak NIE!!… Jednej rzeczy nie jestem w stanie zaakceptować.

Odpowiedzią na zło nie powinno być inne zło. Mamy się za ludzi tolerancyjnych, a obśmiewamy i piętnujemy to, co nie jest „po naszej linii”. Strony , na których kpi się wprost z przekonań religijnych innych osób, obśmiewanie Mahometa, czy Jezusa. Czemu to ma służyć?

Mówienie, że się chętnie powiesi na gałęzi faceta, który zgwałcił kobietę lub skatował psa nie jest niczym innym, jak podżeganiem do nienawiści.

Widziałam ostatnio dwa dobre filmy (3 bilboardy, Ebbing Missouri oraz W ułamku sekundy). Oba te filmy potwierdzają moją tezę : „gniew krzewi gniew”. Wypowiada to zdanie nawet jedna z bohaterek filmu. Koło się zamyka.

Czytam ostatnio namiętnie Tygodnik Powszechny. To jedyne źródło informacji i jedyne pismo, które w większości mówi moim językiem. Piszą tam zarówno osoby świeckie, jak i duchowni.

Tygodnik nie stroni od polityki, jednak nikogo nie obraża, nie obśmiewa, nie piętnuje, co nie znaczy, że stroni od krytycznych uwag.

Jestem na stanowisku, że nie można chować głowy w piasek. Trzeba stawać w obronie prawdy, ludzkiej godności, humanizmu. Bardzo podobały mi się poznańskie Łańcuchy Światła, gdzie nie dopuszczano do głosu polityków, gdzie witano z takim samym szacunkiem wegetarian i murarzy, ateistów i grabarzy, lewaków i „prawaków”, policjantów i złodziei…

A popatrzmy bliżej nas, w rodzinach, w pracy, wśród znajomych.

Ile razy słyszę: że ten taki i owaki. Że ja bym nigdy mu nie wybaczyła, że ja nigdy bym tak nie zrobił, że trzeba być chujem, żeby tak.

Nikt nie próbuje poznać kontekstu, pobudek, itd. Łatwo przychodzi nam ocenianie, oskarżanie, a przecież nikt z nas nie jest kryształowy. „Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono”. Czyż nie jest to prawdą? Uczę się tego każdego dnia. Wykonuję mnóstwo pracy nad sobą, aby o tym nie zapominać.

Gdybyśmy traktowali z takim samym szacunkiem wszystkich, gdybyśmy się nie wywyższali, gdybyśmy dobrem na zło odpowiadali… Świat wyglądałby zupełnie inaczej. Takie proste, prawda?

 



10:13, brommbie
Link Komentarze (6) »
czwartek, 01 marca 2018

Przeczytałam życzenia Antoniny Krzysztoń na 2018 rok.

LIST DO CIEBIE ,DO MNIE
NIE MASZ DO KOŃCA WPŁYWU NA TO JAKI BĘDZIE TEN ROK ,
ALE Z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ MOŻESZ MIEĆ WPŁYW NA TO,
JAKI TY BĘDZIESZ TEGO ROKU.
BĄDŹ LEPSZY OD SIEBIE SPRZED 2018
BARDZIEJ WYROZUMIAŁY,ŻYCZLIWY! ,
ODWAŻNY,TWÓRCZY,
OTWARTY I PEŁEN DOBREJ WOLI.
LUDZI PRZYJMUJ NICZEGO NIE OCZEKUJĄC,
NIE PRZYSZLI NA ŚWIAT BY SPEŁNIAĆ TWOJE OCZEKIWANIA!
NIE SĄDŹ, A STARAJ SIĘ ROZUMIEĆ.
NIE PRAGNIJ AKCEPTACJI , LECZ AKCEPTUJ INNYCH
GDY TRZEBA STANĄĆ W OBRONIE PRAW, WARTOŚCI, W OBRONIE TYCH, KTÓRZY SIĘ ŹLE MAJĄ,
ZAJMIJ JASNE STANOWISKO ,
NIE ZALEŻNIE OD KONSEKWENCJI, JAKIE TO PRZYNIESIE.
KIERUJ SIĘ SERCEM,DUCHEM ,ROZUMEM, A NIE CHĘCIĄ KIEROWANIA, RZĄDZENIA ,DOMINOWANIA POSIADANIA ..
POKOCHAJ CISZĘ
CISZĘ, KTÓRA NIE JEST PUSTKĄ…
I ZWOLNIJ TEMPO.NAUCZ SIĘ TEGO!
TO WAŻNE W EPOCE BŁYSKAWICZNYCH ZMIAN.
ŻYCZĘ I CI TAKŻE POCZUCIA HUMORU
-ZAWSZE
I POMIMO WSZYSTKO…

09:04, brommbie
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 246