Blog > Komentarze do wpisu

Niedzielny

Już miesiąc nie rozmawiam z mamą. Nie jest mi z tym dobrze, ale paradoksalnie czuję spokój psychiczny i wcale za nią nie tęsknię. Jak bardzo można być ciemiężonym psychicznie przez najbliższych. To naprawdę smutne i zatrważające. Szacunek należy się zarówno rodzicom, jak i dzieciom. Całe życie wpajano mi, że coś powinnam, że tak należy, że się nie godzi inaczej.

A ja pytam: dlaczego?

Dlaczego moja osoba jest nic nie warta? Tylko dlatego, że mam 35 lat mniej? Czyżbym nadal nic nie wiedziała o życiu? Czyżby moje doświadczenia były mniej istotne? "Dorośniesz, to zrozumiesz...".

Nie dorosłam, a mam 42 lata? Coś mi się nie zgadza.

niedziela, 07 maja 2017, brommbie

Polecane wpisy

  • Ech, ty życie łez mych winne, nie zamienię cię na inne...

    Tak tylko chciałam napisać, bo na więcej jakoś nie mogę się zebrać :)

  • Zdruzgotana

    Od początku roku szkolnego borykam się z problemem I Komunii Św. mojej Nataszy. Dzisiaj doszłam do ściany… Nie ma we mnie zgody na cyrk, który odbywa się

  • Na szybko

     Dzisiaj luźniejszy dzień w pracy. Nie żebym  nie miała co robić, co to to nie. Coraz częściej łapię się na tym, że nie jestem pracownikiem, który pow

Komentarze
Gość: bezcielesna, *.dynamic.mm.pl
2017/05/07 18:14:53
Smutne :( Mam koleżankę, z którą dorosła córka nie rozmawia od ponad roku :( I też zapewne czuje się z tym dobrze. Tylko, że ta matka nie może zrozumieć dlaczego, co takiego jest w bliskim człowieku, że każe mu się w pewnej chwili radykalnie odciąć.
Relacje matka - córka są bardzo często skomplikowane :(
-
2017/05/08 13:57:27
Na szczęście nam to nie grozi :))
-
2017/05/08 14:08:43
Mam sąsiadkę, która odcięła się od matki 1,5 roku temu i lepiej żyje. Oczywiście nosi w sobie ból, ale nagle jej życie jest mniej skomplikowane bez matki. Jest jej po prostu psychicznie lżej. Współczuję Ci tego i bardzo rozumiem sytuację. Moja relacja z Mama też nie nalezy do łatwych, choć fakt, że mieszkamy od siebie daleko zawsze gasi spory...Treunde to wszytsko, ale w 100% popieram, że nie możmey być wiecznie traktowani przez rodziców jak smarkacze, które nic nie wiedzą i szacunek im się nie należy. Zastanawiam sie tylko, czy brak z Mamą kontaktu przyniesie jakikolwiek efekt?
-
Gość: Alex, *.metronet-uk.com
2017/05/08 14:19:46
Cos w tym jest nie tak, rzeczywiscie. Nawet Dekalog nakazuje czcic ojca swego I matke, a nic o szacunku w druga strone, rodzicow do dzieci... Ograniczenie kontaktow I odleglosc dobrze robi relacjom corkowo-matkowym. Oby Wam na dobre wyszla 'rozlaka'.
-
2017/05/09 19:54:24
Bardzo dobrze Cię rozumiem. Tylko moje "suche" relacje, a później wręcz żadne były z moim ojcem. Szydził ze mnie, drwił, krytykował. Któregoś dnia wykrzyczałam mu nawet, żeby o mnie zapomniał, że nie ma już córki. Nie miałam i nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia.
Mamę moją kochałam za to miłością wielką, bezgraniczną, szaleńczą. Była dla mnie Bogiem. Nie wyobrażałam sobie nie rozmawiać z nią choćby dnia...
Relacje rodzinne czasem różnie się układają. Ważne, żeby znaleźć kogoś, jednego choć, komu można się z tych gniotów wyżalić. I kto zrozumie ;-)
-
2017/05/09 19:56:56
Chciałam jeszcze dodać, że taki "zgrzyt" matka-córka jest w mojej rodzinie bardzo blisko. Ciotka ma żal do swojej córki, a mojej siostry ciotecznej, że jej "nie szanuje, nie słucha dobrych rad, ignoruje telefony". Ciotka jest po 70, moja siostra ma 50 :-))))
-
2017/05/11 15:01:57
Oj, moja mama tez mnie próbuje nadal wychowywać...
-
2017/05/29 09:32:12
Spokoj masz. Nie tesknisz. To czemu nie jest Ci z tym dobrze? Czy znow czujesz, ze robisz cos, czego 'nie nalezy'?
-
2017/05/30 07:49:34
Tak, Alisku, jesteśmy niewolnikami konwenansów :(
-
2017/06/08 07:41:38
Jak chcemy, to jesteśmy. A jak nie chcemy...?
Ty się właśnie wyrwalas.
Tyle ciężkich słów padło w twoim wpisie, ciemiezona psychicznie, trud, smutek.

Ja wiem, ze swoim komentarzem niczego nie zmienię, ale odkąd sama się wyrwalam przynajmniej pytam ludzi, dlaczego myślą, ze coś muszą.