Blog > Komentarze do wpisu

W Czeremchowie biało...

W Czeremchowie wreszcie spadł śnieg i mróz ściął wodę na jeziorze.

Kiedy jest ciemno i spacerowicze wrócą do miasta- wtedy zaczyna się magiczny czas. Jest tak cicho, że nie trzeba mówić, aby słyszeć własne myśli. Jest jasno, choć latarka została w domu. Kaczki na jeziorze zdają się być nie z tego świata. Jak cienie, które wyszły znikąd i postanowiły tłumnie poopowiadać swoje historie księżycowi, który tak naprawdę ich nie słucha, ale przypadkiem wychylił się zza chmury.

W Czeremchowie można zobaczyć zimorodka i kosa. Pozachwycać się sikorką, która zabłądziła na podwórko w poszukiwaniu jedzenia.

W Czeremchowie buzuje ogień w kominku i pachnie pszczelim kitem rozgrzanym dla zabawy.

Kiedy jest mi smutno jadę do Czeremchowa. Zamykam oczy na chwilę, jadąc po ośnieżonej drodze. Siadam w fotelu, przytulam Kota, wypijam herbatę z miodem i cytryną. Patrzę na płatki śniegu, na trawy za oknem, na to co Tu i na to, co Tam. Myślę o tym i owym. Czasem nie myślę wcale.

Czas staje na moment i nic nie ma znaczenia.

W Czeremchowie biała cisza... trwa, choć mnie już nie widać zza zakrętu. Zamknę oczy i wrócę...

jezioro

niedziela, 15 stycznia 2017, brommbie

Polecane wpisy

  • Mój cichy apel

    Świat jest przepełniony złem i agresją. Najgorsze jest to, że sami jesteśmy sobie winni. Nie mogę zrozumieć, że ludzie nie widzą rozwiązania, które mają na wyci

  • Ku pamięci, bo ładne

    Przeczytałam życzenia Antoniny Krzysztoń na 2018 rok. LIST DO CIEBIE ,DO MNIE NIE MASZ DO KOŃCA WPŁYWU NA TO JAKI BĘDZIE TEN ROK , ALE Z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ MOŻESZ

  • Moje "małe" życie

    Jestem w trakcie czytania "Małego życia" Hanyi Yanagihary i choć nie rzuciła mnie ta książka na kolana, jak ponoć pół globu, to jednak nie mogę się od niej oder

Komentarze
2017/01/16 16:20:09
Skąd ja to znam? :-)))))
-
2017/01/19 08:25:06
Magicznie i poetycko u Ciebie :)